BLW – rozszerzanie diety – tydzień 3

O tym co to jest BLW oraz dlaczego zdecydowaliśmy się na rozszerzanie diety tą metodą pisałam w poprzednim wpisie –> KLIK.

Jadłospis z 1 tygodnia znajdziesz tu –> KLIK.

Jadłospis z 2 tygodnia znajdziesz tu –> KLIK

Trochę się zapóźniłam z tym postem, bo my dziś już zaczynamy 5 tydzień rozszerzania diety, ale mieliśmy ciężki tydzień – szczepienie, idące zęby i dermatologa. Oby ten tydzień lżejszy nam był. Wracając do jedzenia w 3 tygodniu rozszerzania diety to mieliśmy kilka nowości, które okazały się sukcesem i kilka porażek. Stasiek ani razu się nie zakrztusił, ładnie odkasłuje i wypluwa jeśli coś mu nie pasuje lub nie może poradzić sobie z kawałkiem. Niestety zaczęły się też zabawy w zrzucanie jedzenia z talerza na podłogę, a koty nie bardzo są zainteresowane zjadaniem resztek, więc po posiłku mamy codziennie niezłe pobojowisko 🙂

Dzień 14

  • Śniadanie
    • Owsianka na mleku kokosowym z mango

Mi bardzo smakowała, natomiast Stasiek mocno pogardził i prawie nic nie zjadł.

  • Obiad
    • Makaron penne z przecierem pomidorowym i cukinia ugotowana na parze

My jedliśmy makaron z domowym sosem pomidorowym, z czosnkiem i solą. Staśkowi osobno ugotowaliśmy kilka sztuk makaronu w wodzie bez soli, w międzyczasie na sicie położyłam też kilka plastrów cukinii, by ugotowała się na parze. Po odcedzeniu, makaron wymieszałam z kilkoma łyżkami przecieru pomidorowego, które odłożyłam przed dodaniem na naszą patelnię.

Tip 1: Makaron gotuj kilka minut dłużej niż al’dente.

Tip 2: Cukinia w pół-plasterkach ze skórą gotowana na parze to nasz ostatni hit, tu na zdjęciu jeszcze nie przekrojona, ale Staśkowi najłatwiej się tak je, bo wysysa miąższ, skórę wypluwa, ale łatwo mu się ją trzyma.

Dzień 15

  • Śniadanie
    • kanapki, z domowego pszennego chleba na zakwasie, z awokado
    • świeży ogórek
    • jogurt naturalny z rozgniecionym bananem i z ekspandowanym jagłem
  • Obiad
    • gotowane ziemniaki
    • tarte buraczki z łyżeczką śmietany 18%
    • danie ze słoiczka: brokuł z cielęciną

Dzień 16

Weekendowe śniadania na słodko są naszymi ulubionymi. Gofry, pankejki, placuszki – mniam. Jako, że Stasiek na razie (oby alergia minęła!) nie je jajek, to przygotowaliśmy wegańskie gofry, które są FANTASTYCZNE! Polecam, nawet jeśli jajka lubicie, ale np. chcecie je ograniczyć, albo po prostu akurat nie macie ich w lodówce. Stasiek był zachwycony! Dostosowałam przepis do diety dziecka, więc pominęłam sól i cukier, dokładny przepis wyglądał więc tak:

Wegańskie gofry dostosowane dla niemowlaka

  • 1,5 szklanki mąki pszennej
  • 1 szklanka + 2 łyżki mleka owsianego
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1/2 szklanki aquafaby (wody z gotowania ciecierzycy lub ze słoika z ciecierzycą)
  • 3 łyżki oleju rzepakowego

Połącz mleko z sokiem z cytryny i pozostaw na 5 min.

Wszystkie składniki oprócz aquafaby wymieszać w misce. Odstawić na bok.

Aquafabę ubić na sztywną pianę. Zajmie to ok 5 min. Następnie rozgrzać gofrownicę. Delikatnie wmieszać ubitą pianę do ciasta. Nakładać ciasto na rozgrzaną gofrownicę. Podawać z owocami, masłem orzechowym. (Dużym polecam z syropem klonowym albo dżemem).

  • Obiad
    • cukinia gotowana na parze
    • makaron ryżowy

Dzień 17

  • Śniadanie
    • Kanapki z domowego pszennego chleba na zakwasie z naturalnym serkiem Bieluch i z daniem ze słoiczka – cielęcina z brokułem
    • twarożek
    • ogórek
    • awokado

Posmarowałam Staśkowi kanapkę daniem ze słoiczka, bo mieliśmy otwarty w lodówce. Polecam takie wykorzystanie, jeśli zostają wam resztki ze słoików.

  • Obiad
    • danie ze słoiczka: brokuł z cielęciną
    • cukinia gotowana na parze
    • gruszka

Dzień 18

Przepis na budyń dostosowany dla niemowlaka (3 słoiczki 200g)

  • 1/2 szklanki suchej kaszy jaglanej
  • 2 szklanki tłustego mleka kokosowego
  • 1 pomarańcza
  • 1/2 mango

Kaszę jaglaną namoczyć przez noc (lub przez 8 godzin).

Namoczoną kaszę przepłucz na sicie. Przełóż do rondelka, zalej mlekiem i zagotuj. Gotuj 30 min na małym ogniu, mieszając od czasu do czasu, by nie przywarła do dna.

Gorącą (!) kaszę od razu zblenduj wraz z owocami na gładką masę i przelej do słoiczków. (! Przy blendowaniu uważaj na ciśnienie – jeśli masz w domu blender kielichowy, taki jak NutriBullet, to lepiej zmiksuj budyń blenderem ręcznym. Ciśnienie przy miksowaniu tak gorącej kaszy może spowodować wybuch kielicha!). Pozostaw do ostygnięcia – wtedy też zgęstnieje. Przechowuj do 3 dni w lodówce.

  • Obiad
    • pieczone warzywa: ziemniak, seler, marchewka

Obiad jedliśmy u dziadków. Moja mama zrobiła frytki z warzyw i tak jak gotowanym selerem Stasiek pogardził, tak pieczony mu bardzo smakował. No, ale nie ma jak obiad u Babci <3

Dzień 19

  • Śniadanie
    • pełnoziarnista kaszka 3 zboża Holle pół na pół mleko owsiane z wodą, jogurt naturalny, jagło ekspandowane i gruszka

Miękka gruszka podana ze skórką – mniej się wyślizgiwała z ręki. Stasiek wyjadał owoc, a skórkę wypluwał.

  • Obiad
    • makaron ryżowy 10mm z sosem pomidorowym

To był hit! Jeszcze nie było sytuacji, żeby Staś zjadł całą porcję, którą mu nałożyłam. Był uśmiechnięty od ucha do ucha i wcinał aż miło. My jedliśmy ten sam makaron, ale dorzuciliśmy tam jeszcze puszkę z tuńczyka i oliwki. Staś miał dużo bardziej rozgotowany makaron i trochę przecieru ze słoika wymieszanego razem. Świetnie sobie radził z jedzeniem i mimo, że był śliski to nie było problemu z umieszczeniem go w buziolu. Czoło też dostało swoją porcję 😉

Dzień 20

  • Śniadanie
    • kasza manna na mleku owsianym, z jogurtem naturalnym, bananem, ekspandowanym jagłem i amarantusem

Ciągle kombinuję jaki jest najlepszy sposób na podanie banana. W plasterkach średnio, lepiej mu idą słupkowe – ćwiartki. A u Was co się sprawdza?

  • Obiad

Kotleciki są super! Staśkowi smakowały bardzo, więc to super sposób na przemycenie ryby. My też je jedliśmy, tylko nasze doprawiłam solą i pieprzem i powiem Wam, że były na prawdę pyszne. Na pewno jeszcze nie raz je przygotuję. Bałam się, że się nie skleją bez jajka i będą się rozpadać, ale ciepła kasza jaglana i siemię lniane dały radę. A w piekarniku jeszcze pięknie się przypiekły, więc chrupały i trzymały kształt. Polecam bardzo – przepis poniżej:

Pieczone kotleciki rybne z kaszą jaglaną (porcja dla 2 dorosłych i 2 niemowląt)

  • 1/4 szklanki surowej kaszy jaglanej
  • 3/4 szklanki wody
  • 300 g polędwicy z dorsza
  • 1 łyżka zmielonego siemienia lnianego + 3 łyżki wody
  • 1 średnia marchewka
  • biała część pora – ok. 5 cm
  • 1/4 szklanki oleju rzepakowego
  • 1 łyżeczka pieprzu cytrynowego

Ugotuj kaszę jaglaną wg proporcji 1:1,5. Zmielone siemię lniane wymieszaj z 3 łyżkami wody i odstaw na 10 min do lodówki.

Do dużej miski wsyp ostygniętą kaszę, namoczone siemię lniane i pieprz cytrynowy. Wymieszaj. Rybę opłucz, sprawdź czy nie ma ości i osusz. Pokrój na mniejsze kawałki i zmiksuj w malakserze. Przełóż do miski z kaszą. To samo zrób z marchewką i porem.

Wymieszaj wszystkie składniki na jednolitą masę.

Piekarnik rozgrzej do 200 stopni. Blachę wyłóż papierem do pieczenia.

Najpierw uformuj podłużne kotleciki dla dzieci. Następnie możesz dodać sól/sos sojowy do pozostałej masy i formuj kotlety. Każdy kotlet posmaruj z obu stron olejem.

Piecz 30 minut.

Jadłospis z 4 tygodnia znajdziesz tu –> KLIK

* Chciałam zaznaczyć, że nie jestem dietetykiem, pediatrą, ani osobą znającą świetnie temat rozszerzania diety. Jestem mamą, która uwielbia gotować i rozszerzanie diety swojemu dziecku sprawia mi ogromną frajdę. Korzystajcie z tego menu wg własnego uznania. Jeśli wolicie wprowadzać jeden składnik przez kilka dni, to pewnie! Każdy rodzic wie najlepiej co jest dobre dla jego dziecka.

(Visited 188 times, 1 visits today)