BLW – rozszerzanie diety – tydzień 4

O tym co to jest BLW oraz dlaczego zdecydowaliśmy się na rozszerzanie diety tą metodą pisałam w poprzednim wpisie –> KLIK.

Jadłospis z 1 tygodnia znajdziesz tu –> KLIK.

Jadłospis z 2 tygodnia znajdziesz tu –> KLIK

Jadłospis z 3 tygodnia znajdziesz tu –> KLIK

Kolejny tydzień, coraz łatwiej nam się wspólnie je. Chociaż Stasiek robi coraz więcej bałaganu dookoła siebie. Nadal jemy wspólnie dwa posiłki – śniadanie we dwoje i obiadokolację po powrocie A. z pracy. W tym tygodniu Staś pierwszy raz zjadł kurczaka, indyka i paprykę. Nie zjadł nic, co by odrzucił, natomiast niektóre produkty były dla niego ciekawsze, a inne zupełnie nie zrobiły na nim wrażenia.

Dzień 21

  • Śniadanie
    • kanapki z masłem
    • jogurt naturalny z gruszka i ekspandowanym amarantusem
    • ogórek
  • Obiad
    • wegańskie placki bananowe
    • jogurt naturalny
    • gruszka

Tip: Staś woli jeść nieobraną gruszkę, bo dużo łatwiej mu ją chwycić i nie jest aż taka śliska. Przepis na placki bananowe muszę jeszcze dopracować, bo to nie był szczyt moich możliwości.

Dzień 22

  • Śniadanie
    • wegańskie placki bananowe z dnia poprzedniego z masłem orzechowym
    • jogurt naturalny z amarantusem
    • awokado.

Na obiedzie byliśmy u dziadków – Staś miał do zjedzenia kotleciki z dorsza z warzywami, z poprzedniego tygodnia, niestety przez ból idących zębów nawet nie usiadł przy stole, bo był zbyt mocno rozdrażniony. Kotleciki zjadłam więc na kolację ja.

Dzień 23

TIP: Te kwadraciki zrobiłam w 1 tygodniu rozszerzania diety i zamroziłam. Teraz jak nie ma nic pod ręką do jedzenia, wyjmuję pojedynczo i rozmrażam na parze. Super patent!

  • Obiad
    • pieczona pierś z kurczaka z wolnego wybiegu z bazylią i oregano
    • frytki z batata i marchewki
    • pieczona cukinia

Kupiłam całego kurczaka z wolnego wybiegu. Szyję i skrzydła odcięłam na wywar, jedną pierś wycięłam dla Staśka na obiad. To co pozostało upiekłam z warzywami.

Staśkowi w zasadzie tak samo przygotowałam obiad z tym, że w osobnym naczyniu żaroodpornym. Warzywa pokroiłam i wymieszałam z oliwą i ziołami. Pierś natarłam ziołami oraz oliwą i położyłam na warzywach. Piekłam ok 20-30 min w 180 stopniach aż warzywa były odpowiednio miękkie, a kurczak upieczony.

Dzień 24

  • Śniadanie
    • kasza pełnoziarnista – 3 zboża Holle z liofizowaną truskawką (z różdżek smaku Helpy) i migdałami
    • jogurt naturalny z ekspandowanym amarantusem
    • banan

Jakiś czas temu podałam Staśkowi kaszę mannę z truskawką i miał po niej czerwone placki na twarzy. Chciałam sprawdzić czy to była wina truskawki, czy może jakiegoś oprysku (chociaż truskawki zamroziłam latem, a dostaliśmy je od babci A., jako niepryskane od sąsiadki). No i po liofizowanej truskawce bio buzi w kolorze purpury nie było. To chyba jednak nie truskawka.

  • Obiad
    • kurczak z dnia poprzedniego
    • pieczone warzywa z dnia poprzedniego
    • kalafior gotowany na parze
    • surówka z tartej marchewki z jabłkiem i sokiem z cytryny

Stasiek tym razem nie mógł poradzić sobie z kurczakiem – chyba pokroiłam mu za grube kawałki, bo memłał w buzi, po czym przykleił mu się do podniebienia i nie wiedział co zrobić. I siedział taki biedny z zamkniętą buzią i patrzył na nas wymownie. W końcu włożyłam mu palec do buzi i wydłubałam kawałek tego kurczaka. Więcej tego dnia już nie zjadł.

Zapomniałam też, że surówka z marchewki i jabłka jest taka dobra. Jakoś zupełnie wypadło mi z głowy takie proste i pyszne połączenie. Fajnie, że mam jakieś powroty do dawnych czasów, bo u mnie w domu taką marchewkę się jadło często, albo przynajmniej tak to pamiętam.

A jeśli już o surówkach mowa, to moje ulubione blogerki-instagramerki Śliwka Marta Śliwicka i Tosia Kolo wydały niedawno ebook o surówkach i są pyszne. Sprawdźcie tu: Projekt Surówka.

Dzień 25

  • Śniadanie
    • kasza jaglana Holle na mleku kokosowym z bananem i ekspandowanym jadłem
    • mus z suszonej śliwki

Obiadu nie było, bo była histeria po 2 dawce szczepienia przeciwko meningokokom. Więc obiad Stasiek przepłakał, a miał mieć rosół. Na szczęście po paracetamolu szybko się uspokoił i zasnął.

Dzień 26

Śniadanie

  • kulki z kaszy jaglanej i startego jabłka obtoczone w liofizowanej truskawce i amarantusie

Takie piękne, a niestety minutę później była z nich totalna papka 😀 No i niestety nie było to śniadanie marzeń naszego kawalera.

A obiadu znów nie było, bo Stasiek odsypiał trudy dnia poprzedniego i na obiad się nie załapał.

Dzień 27

  • Śniadanie
    • kanapki z domowego, pszennego chleba z masłem i awokado
    • surowa papryka
    • surowy pomidor bez skórki
  • Obiad
    • brokuł i batat gotowane na parze
    • indyk gotowany na parze

Byliśmy ze Staśkiem w odwiedzinach u jego kilka miesięcy starszej koleżanki Klary. Dzieci pięknie wyglądały razem przy stole, ale niestety Pan Bombel był mocno podekscytowany całym dniem, że zapomniał o drzemce okołopołudniowej i spokojny obiad trwał dość krótko. Później pięknie zasnął wtulony w Wuja Piotrka. Ale indyk chyba smakował, bo znalazłam jeszcze kawałek zachomikowany w kieszonce fartuszka, jak go przepierałam już w domu 🙂

I tak minął pierwszy miesiąc naszych wspólnych posiłków. Były lepsze i gorsze dni, dania, humory, ale jestem bardzo zadowolona. Wreszcie coś idzie po mojej myśli! Ciekawe na jak długo 😉

Dajcie znać jak Wasze rozszerzanie diety, macie jakieś kłopoty z niejadkiem, a może dziecko nie może przestać jeść?

* Chciałam zaznaczyć, że nie jestem dietetykiem, pediatrą, ani osobą znającą świetnie temat rozszerzania diety. Jestem mamą, która uwielbia gotować i rozszerzanie diety swojemu dziecku sprawia mi ogromną frajdę. Korzystajcie z tego menu wg własnego uznania. Jeśli wolicie wprowadzać jeden składnik przez kilka dni, to pewnie! Każdy rodzic wie najlepiej co jest dobre dla jego dziecka.

(Visited 89 times, 1 visits today)